środa, 5 maja 2010

The beginning...

Lubię patrzec jak się do mnie uśmiechasz,
tak powoli - niby od niechcenia.
Twoje oczy pełne są radości,
moje poznania pragnienia. 

Lubię wiedziec, że jesteś gdzieś blisko,
że mamy dużo wspólnych tematów do omówienia
i czekac na kolejne oczu spotkanie...
tak całkiem przypadkowe, lecz nie do zapomnienia.

Lubię myślec, że kiedyś podejdziesz,
poczujesz to samo i tak już będzie.
Wiem, że to są tylko marzenia,
lecz to co kocham - to Ty nie od niechcenia.
Edyta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz